Krótki traktat o nawykach: refleksje żołnierza.

„Weź płytki oddech i powoli wypuszczaj powietrze. Skup wzrok na przyrządach celowniczych, oprzyj palec o język spustowy i powoli zwiększaj siłę nacisku – strzał ma Cię zaskoczyć.” Słyszałem to setki razy podczas nauki strzelania – umiejętności, która okazała się jedną z kluczowych w moim życiu. Potem powtarzałem to w myślach jeszcze tysiące razy, aż do momentu, kiedy nie musiałem już pamiętać… Moje ciało po prostu intuicyjnie wykonuje ten skrypt. Jedni nazywali to „pamięcią mięśniową”, inni „nawykiem”, „procedurą”… Wojsko wdrukowało w mój umysł setki taki sekwencji, począwszy od rzeczy najprostszych, poprzez trudniejsze układy – na przykład jak zachować się podczas skoku spadochronowego, aż do procedur obsługiwania skomplikowanych urządzeń technicznych w wozach bojowych. Wszystko po to, aby odciążyć mój mózg podczas sytuacji kryzysowych. Szybka reakcja w trudnym momencie miała być odruchowa, oderwana od stanu emocjonalnego.

Nawyki – miały mnie chronić i czynić skutecznym. Od poziomu skryptów indywidualnych po jakimś czasie przeszliśmy do procedur grupowych. Kiedy dowodziłem grupą bojową praktykowaliśmy dziesiątki różnego rodzaju zespołowych zachowań. Miało nam to pomóc między innymi wyjść z zasadzki, ewakuować rannych, zlikwidować punkty oporu, naprowadzić samolot szturmowy… Dziesiątki procedur, które byliśmy w stanie sprawnie wykonać, bez potrzeby koordynacji.

Digital Image

„Nawyki” – mogą pomóc i zaszkodzić… W sytuacjach kryzysowych zazwyczaj pomagały. Do dziś uważam, że niekoniecznie perfekcyjna, ale szybka, wyćwiczona reakcja daje ogromną przewagę w trudnym momencie. Dziś, kiedy nie ubieram już munduru wciąż noszę w sobie szacunek dla nawyków. Poddałem jakiś czas temu analizie swój plan dnia – okazuje się, że wciąż mnóstwo czynności wykonuję według określonych skryptów. Wstaję rano o określonej godzinie, ścielę łóżko – skrypt. Wychodzę na spacer z psem – skrypt. Siadam do pracy przy komputerze – skrypt (kawa, uruchomienie komputera, otwarcie maila… – potem, praca twórcza). Robię trening – skrypt i tak dalej… Okazuje się, że duża część mojej codziennej aktywności to nawyki… Jak to wygląda u Ciebie? Zastanawiałeś/ zastanawiałaś się kiedyś nad tym? Nasz mózg dąży do uproszczeń, „układa dane” tak, aby miał przestrzeń na wydajność. Cokolwiek może stać się skryptem, bardzo szybko się nim stanie, a Ty nie będziesz musiał/ musiała np. za każdym razem po urlopie uczyć się od nowa prowadzenia samochodu. Nawiasem mówiąc – zastanawiasz się nad tym, kiedy wcisnąć sprzęgło podczas zmiany biegu? Przerażające, co? 😊

Z nawykami trzeba nauczyć się żyć, trzeba się z nimi pogodzić i wykorzystać na własny użytek. Bardzo ważna jest świadomość ich istnienia… Pomyśl ile możesz zmienić w swoim życiu wpływając na nawyki. Pisze o tym nieco Charles Duhigg w książce „Siła nawyku” – gorąco polecam. Autor podkreśla, że choć perspektywa wygląda kusząco, to jednak nie jest łatwo wpłynąć na swoje życie poprzez modyfikację nawyków. Kluczem do sukcesu w tym dążeniu jest skupienie się na tak zwanych nawykach kluczowych. Czym one są? Wyobraź sobie skrypt, który odciska piętno na wielu dziedzinach Twojego życia.

Przykład? Z mojego podwórka oczywisty, to sport. Dzięki nawykowi uprawiania sportu zdrowo się odżywiam, nie palę, planuję skrupulatnie dni i tygodnie, przebywam często na świeżym powietrzu, podróżuję, poznaję podobnych mi ludzi i tak dalej… Inny przykład – mam nawyk prowadzenia notesu, planera. Dzięki temu nie zapominam o ważnych kwestiach, jestem systematyczny, optymalizuję wykorzystanie czasu, wyciągam wnioski ze swoich działań, ale dzieje się tak wyłącznie dlatego, że z uporem maniaka poświęcam każdego dnia kilkanaście minut na spotkanie z notesem. Nigdzie bez niego nie wyjeżdżam, a jeśli zdarzy mi się go zapomnieć jego rolę przejmują luźne kartki, które potem skrupulatnie przepisuję…

Zatem skoro tak wiele w naszym życiu (chcemy, czy nie) dzieje się dzięki nawykom, skoro możemy dzięki pracy nad nimi tyle zmienić, mam dla Ciebie pierwsze, ważne zadanie. Spróbuj określić, ile procent Twojego czasu w ciągu dnia wypełniasz aktywnościami, które mają charakter nawyków. Zmierz się z poważną analityką – które nawyki są Twoim zdaniem dla Ciebie kluczowe? Zadanie na pozór proste, ale zapewniam Cię, nie będzie łatwo… Jeśli chcesz, możesz podzielić się ze mną swoimi wnioskami – może razem spróbujemy popracować nad kształtowaniem nawyków? Jeśli wolisz pozostawić wnioski dla siebie to również życzę Ci powodzenia – spróbuj, naprawdę warto się nad tym pochylić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.