RunmageddonKaukaz 2019 radość finału i uśmiechnięte buzie dzieci

RunmageddonKaukaz 2019 day 4: góra z niespodzianką… Tego dnia zdecydowaliśmy się wręczyć medale finisherom inaczej niż zwykle. Wdrapujemy się na górę o zboczu z nachyleniem sięgającym 45% – taszczymy sprzęt, medycy, flydog ze swoim dronem, medale, głośnik, windery, młot, szpile – wszystko to rusza z nami wczesnym rankiem na szczyt. Zawodnicy ruszają o 09:00, atakują wierzchołek wzniesienia wcześniej niż zakładaliśmy, ale jesteśmy gotowi – radość tych ludzi jest ogromna i tylko nieco większa niż ich zmęczenie… Zawieszamy medale na szyjach biegaczy i rozdajemy uściski – to jest bardzo przyjemny moment tej pracy 🙂 Potem pakujemy sprzęt i schodzimy w dół – czasu nie ma zbyt wiele, bo już o 12:00 ceremonia wręczenia nagród zwycięzcom… Pędzę z góry z głośnikiem Lecha w plecaku, wspieram się szpilami od windera. Podczas ceremonii wiele radości – strzelają szampany, wszyscy jesteśmy mokrzy i szczęśliwi. Krótko potem przyjeżdżają dzieci z pobliskiej szkoły. Tradycyjnie już organizujemy dla nich RunmageddonGlobal Kids – mamy też mnóstwo prezentów, o czym w osobnym wpisie. W akcji jako woluntariusze biorą udział wszyscy zawodnicy, jest wspaniała atmosfera. Dzieci i nauczyciele nie kryją radości przeplatanej wzruszeniem, my zdaje się też… Wieczorem afterparty przy grillu – ekipa i zawodnicy – wszyscy bawimy się jak jedna, runmageddonowa rodzina, zdejmuję oficjalnie „ban” na alkohol – wielka radość…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.